Artykuły

Jako psychiatra jestem lekarzem specjalistą, który zajmuje się diagnozą i leczeniem szeroko rozumianych zaburzeń psychicznych. Biorąc pod uwagę złożoność tego terminu jestem w stanie rozważać przyczyny funkcjonowania pacjenta w kontekście pracy układu nerwowego, hormonalnego, oddechowego lub krążeniowego. Nie ma bowiem schorzenia psychicznego, które nie ma swojej przyczyny w biologii człowieka. Niejednokrotnie zatem pomoc innego specjalisty oraz wykonanie badań diagnostycznych może być konieczna przed kontaktem z psychiatrą. Przed podjęciem leczenia psychiatrycznego należy bowiem zawsze wykluczyć ewentualne tło somatyczne istniejących zaburzeń.

Diagnoza choroby psychicznej bądź chronicznej choroby somatycznej jest postawiona nie tylko pacjentowi ale całej Jego rodzinie. Nie sposób jest bowiem nie uczestniczyć w doświadczaniu cierpienia związanego z chorobą będąc emocjonalnie związanym z jego ofiarą. Przeżycia i reakcje chorego na różne dolegliwości a także stres związany z procesem leczenia są ściśle związane z reakcjami najbliższych członków rodziny. Bowiem z jednej strony dziecko chore wpływa na funkcjonowanie rodziny, koncentrując zwykle na sobie uwagę i czas wszystkich jej członków, ale z drugiej strony rodzina wpływa na stan chorego i przebieg jego choroby, pomagając mu przebrnąć przez bolesne chwile. Tak właśnie działa system rodzinny.

Jak przeżyć rozstanie lub rozwód?
Rozstanie czy rozwód to jedna z sytuacji życiowych, które prowadzą do powstania głębokich ran emocjonalnych. Od tego jak głębokich zależy wiele czynników, takich jak: długość relacji, sposób rozstania, poziom zaangażowania, emocje przeżywane w trakcie rozstania, reakcja drugiej strony na te emocje oraz nasze naturalne sposoby radzenia sobie z utratą. Czasem jednak nawet w najbardziej sprzyjających warunkach, kiedy obydwoje partnerów postanawia o rozejściu się, przeżywamy mnóstwo uczuć…

Ci sami rodzice mający kilkoro dzieci, a każde dziecko inne. Jedno grzeczne posłuszne, usłużne, uczy się dobrze, pomaga, nie trzeba przypominać mu o obowiązkach. Drugie zaś pyskate, ruchliwe, chodzące własnymi ścieżkami, niczego nie chce robić, nie uczy się, zbuntowane poza granice normy, a jego wartości mają się nijak do wartości przekazywanych mu od urodzenia przez rodziców. No i oczywiście stereotyp wychowania, który zakłada, że na zachowanie dziecka wpływ ma wychowywanie go przez rodziców, a szczególnie przez matki.